Kontrole świadectw energetycznych w domach. Kara do 5 tys. zł
Forsal informuje, że od marca 2026 roku świadectwa energetyczne budynków są obowiązkowe, a służby rozpoczęły kontrole posesji. Za brak dokumentu grozi kara do 5 tys. zł.

Jak podaje Forsal, właściciele domów w całej Polsce muszą liczyć się z kontrolami dotyczącymi obowiązkowych świadectw energetycznych. Zgodnie z raportem, od marca 2026 roku przepisy weszły w życie i są obecnie egzekwowane przez urzędników i inspektorów.
Kara do 5 tys. zł i spadek wartości nieruchomości
Portal Forsal w artykule z 3 sierpnia 2026 roku podaje, że za brak aktualnego certyfikatu grozi grzywna w wysokości do 5 tys. zł. Dodatkowo, brak dokumentu może skutkować drastycznym spadkiem wartości nieruchomości w oczach kupujących i banków.
Wprowadzone zostały nowe klasy energetyczne od A do G, co ma wpływ na ocenę budynków. Kontrole obejmują nie tylko kotłownie, ale również dokumentację energetyczną.
Co pozostaje niejasne
Raport Forsal nie precyzuje, jakie konkretnie służby przeprowadzają kontrole, ani jakie są dokładne kryteria ich przeprowadzania. Nie podano również, ile kontroli już przeprowadzono ani ile kar nałożono.
Nie wiadomo też, czy kontrole są prowadzone na terenie całego kraju, czy tylko w wybranych regionach. Forsal nie podaje także, jakie są terminy na uzupełnienie braków.
Materiał przygotowany automatycznie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień cytowanych źródeł, zgodnie z zasadami redakcyjnymi serwisu.
Źródła
- 1Forsal · Właściciele domów na celowniku. Ruszyły kontrole posesji, kara to nawet 5000 zł
3 sierpnia 13:00